,,A nadzieja znów wstąpi w nas”- scenariusz Jasełek dla uczniów klas IV - VI

 

(w hołdzie Janowi Pawłowi II)

 

 

AKT I

 

Noc. Wojtuś pilnuje stada owiec, pozostali pasterze śpią.

 

WOJTUŚ:

Śpią wszyscy, znużyło ich nocne czuwanie.

Śpią biedne pastuszki – najszczęśliwsi z ludzi.

Może by ich zbudzić?

Nie tego nie zrobię.

Potrafię sam czuwać,

a gdy mi się znudzi

to na mej fujarce

wtedy zagram sobie.

 

Pasie się bydełko, pasą się owieczki,

gdy dźwięki pastuszej słyszą fujareczki.

Kładą się owieczki, bydełko spoczywa,

gdy im na fujarce Wojtuś  przygrywa.

Więc graj fujareczko, choć tak późna pora,

bo moje bydełko głodne od wieczora.

 

Ale co widzę?

Czyżby już świtało?

Czy to błyskawica, czy blask rannej zorzy?

Niepodobna, chyba by  już teraz dniało?

Nie! To jakiś ogień sypie się z przestworzy.

 

Na scenę wchodzą aniołowie, śpiewając kolędę:

,,Wśród nocnej ciszy”.

 

KUBA:

Co to? Czy zwierz dziki kogoś z nas rozdziera?

 

BARTEK:

To Wojtek tak krzyczy, coś mu się zwidziało.

 

WOJTUŚ:

Obudźcie się wreszcie  i uchodźcie cało!

Przypatrzcie się wszyscy w tamtą nieba stronę!

Czyliż nie widzicie jak niebo goreje?

 

ANIOŁ 1:

W żłobie leży któż pobieży kolędować małemu

Jezusowi Chrystusowi dziś nam narodzonemu.

 

ANIOŁ2:

Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki,

powitajmy Maleńkiego i Maryję matkę Jego.

 

STAŚ:
Do jakiej stajenki? Jakiego Jezusa?

 

ANIOŁ2:

Posłuchajcie moi mili.

Oto w tej cudownej chwili

narodził się w stajence

przy Najświętszej Panience

Jezus malusieńki.

 

ANIOŁ3:

Bóg Go zesłał na ziemię,

by zbawił ludzkie plemię.

By przez swoje cierpienia

dał nam możność zbawienia.

 

ANIOŁ4:

W tej dziecinie Bóg żywy,

Stwórca świata prawdziwy,

zszedł do stajni ubogiej,

by przez ciernie i męki

was wybawić z udręki

i polepszyć los srogi.

 

ANIOŁ5:

Śpieszcie tedy co żywo

pieśń zanućcie szczęśliwą.

Zaszczyt wszak to, znak chwały,

że wasz orszak tak mały

pierwszy Pana  powita.

Przed królami, przed pany,

lud jest pierwszy wezwany,

by powitać Pana.

 

PastorałkaNajwiększy  gazda”

 

SZYMEK:

Razem wszyscy do Betlejem,

do Pana pójdziemy.

Jak gdyby mąż jeden

padniemy na twarze.

Ale bez podarków iść nam nie wypada.

 

WOJTUŚ:

Ja dam kureczkę moją ulubioną.

 

 KUBA:

Ja masła garnuszek.

 

MACIEK:

Ja dam mleka dzbanek.

 

SZYMEK:

Ja poduszkę małą.

 

JAŚ:

Ja czyste pieluszki.

 

STAŚ:

A ja ciepły kocyk złożę Mu na nóżki.

 

Wszyscy śpiewają kolędę: „Pójdźmy wszyscy do stajenki” i schodzą ze sceny.

 

 

AKT  II

W pałacu Heroda

 

HEROD:

Jestem Herod! Ja tu rządzę!

Moja władza i pieniądze!

Co jest moje to jest moje.

Tron, korona, złote stroje.

 

Otom jest! Pan nad światem

i mocarz nad mocarze!

Przed moim majestatem

wszystko pada na twarze.

 

SŁUGA:

Wybacz panie, że śmiem ci

przeszkadzać w twojej uczcie,

ale oto przyszli trzej monarchowie

i pragną złożyć ci swój hołd.

 

HEROD:

Kim oni są i skąd przybywają?

 

SŁUGA:

Z dalekiego przychodzą kraju.

Powiadają, że gwiazda im się jakowaś ukazała

i kazała iść powitać króla

żydowskiego, który panem świta

będzie całego.

 

HEROD:

Oto chwała moja i potęga

już w dalekie sięga krainy.

Nawet moce niezwykłe przypominają

sobie o mnie, wiodąc monarchów

z dalekiego kraju, aby mi hołd

należny oddać mogli.

 

(Wchodzą królowie)

 

HEROD:

Miło mi widzieć tak dostojnych gości.

Otom jest król żydowski.

 

KACPER:

O królu wiodła nas tutaj gwiazda.

Gwiazda jasna i cudowna.

Ale mówiła nam ona,

że znajdziemy nowo narodzone dziecię,

które królem ma być świata całego,

że nie w purpurze i majestacie

przyjmie nas On, tylko w chwale

gwieździstej i przy aniołów śpiewie.

 

MELCHIOR:

Może w twoim przyszło Ono na świat pałacu?

Może to syn twój?

 

BALTAZAR:

Wskaż, gdzie leży owo dziecię,

byśmy mogli tam pójść i pokłon mu oddać.

 

HEROD:

To kłamstwo, w pałacu moim

żadna dziś nie przyszła na świat dziecina.

A skoro tutaj  was gwiazda przywiodła,

mnie, a nie komu innemu dary

złożyć winniście.

Mój syn miałby być władcą

potężniejszym ode mnie?

 O nie! Nigdy!

Raczej miecz mój ostry

w jego utopię sercu.

 

KACPER:

Bracia, oto gwiazda ruszyła

z miejsca i idzie.

Dalej za mną, ona nas poprowadzi.

 

Pastorałka „Świeć gwiazdeczko, świeć”

 

(Królowie wychodzą)

 

HEROD:

Sługo mój wierny

i hetmanie prawy.

Jako żywo zbierz zewsząd

żołnierskie orszaki.

 

Wchodzi  Hetman

 

(W tym czasie Diabeł wychyla się spoza tronu królewskiego, podchodzi do Heroda i szepcze mu  do ucha.)

 

DIABEŁ:

Wytnijcie wszystkie dzieci.

 

HEROD:

Wytnijcie wszystkie dzieci!

I niechaj mam znaki.

 

 

DIABEŁ:

Nikomu nie przepuszczajcie.

 

HEROD:

Nikomu nie przepuszczajcie!

Nie oszczędzać nikogo!

Nawet mego syna!

 

(Hetman kłania się  i wychodzi)

 

HEROD:

Zbierzesz dzisiaj śmierci przeobfite żniwo.

W czarnym smutku kirze

przejdziesz ludzkie chaty.

Wywijaj twą kosą.

Hej dalej! A żywo!

Strojna w twe piszczele

i upiorne szaty.

 

(Wchodzi śmierć)

 

ŚMIERĆ:

Przychodzę na rozkaz twój

królu wezwana.

Z tobą królu, dzisiaj będę miała

szczęście  zatańczyć.

Więc pozwól, że się dzisiaj

odważę dotknąć twych

królewskich, wypieszczonych dłoni.

 

HEROD:

Wszystko tobie oddam

o wszechwładna pani.

Weź koronę z berłem,

wszystkie me klejnoty.

I szczęście całe weź

ode mnie w dani.

 

Pani żebrzę twej litości.

Dam ci me szkarłaty,

okryj nimi nagie kości,

wstąp na majestaty.

Pani z rąk mych weź koronę. ( Herod zdejmuje koronę i oddaje ją Śmierci)

 

ŚMIERĆ:

Biada ci, biada królowi strasznemu.

Za chwilę zetnę cię kosą,

a diabli do piekła poniosą.

 

DIABEŁ:

No, a teraz ze mną pomów.

Za twe grzechy, za twe zbytki

chodź do piekła boś ty brzydki!

Wśród ognia białych iskier -

tam twoje miejsce gdzie mąk żar.

Więc dalej ze mną w piekielny tan

do straszliwych piekła bram.

 

ŚMIERĆ:

Zatańczymy koło króla

niech ostatni raz pohula.

 

DIABEŁ:

Nagrzeszyłeś ty okrutnie!

Zaraz śmierć ci głowę utnie!

Za twe grzechy, za twe zbytki,

smaż się w piekle boś ty brzydki.

No to jazda z tego stołka!

Siup do piekła! Do kociołka!

 

 

AKT III

Szopka, Józef , Maryja, żłóbek z Dzieciątkiem. Wkoło żłóbka Aniołowie.

 

Kolęda „Mizerna, cicha”.

 

ANIOŁ1:

Tu  na sianie owinięte

lichą chustką z głowy zdjętą,

najświętsze leży Dzieciątko,

pośród bydląt, niebożątko.

 

Przy nim klęczy Matka święta,

skromna, cicha, uśmiechnięta.

I w Dzieciątko się  wpatruje

Bogu za ten cud dziękuje.

 

MARYJA:

Śpiewa razem z Aniołami kolędę: ,,Gdy śliczna Panna”

 

Gdy śliczna Panna syna kołysała,

z wielkim weselem tak Jemu śpiewała:

Li li li li laj moje Dzieciąteczko

Li li li li laj śliczne Paniąteczko.

 

Wszystko stworzenie śpiewaj Panu swemu,

pomóż radości wielkiej sercu memu.

Li li li li laj wielki Królewiczu

Li li li li laj  niebieski Dziedzicu.

 

MARYJA:

Czy oczy już nie te, czy to światło słabe,

Przepraszam jest w tej szopce diabeł?

Byłby to pierwszy wypadek

w kronikach – polska szopka

bez choćby tyciego, tyciego czarcika?

Bo go jednak brakuje,

choć go nikt nie lubi.

 

ANIOŁ 1:

Był jeden zwodził, zwodził wreszcie sam się zgubił.

Wpakowaliśmy czorta tutaj pod podłogę.

 

DIABEŁ: ( woła z ukrycia)

Siedzę tutaj jak w piekle i wyjść stąd nie mogę.

 

ANIOŁ 2:

Wyjdź, szopka Cię ułaskawi.

Ukaż się nam na scenie.

 

DIABEŁ: ( wychodzi na scenę, klęka przed Maryją)

Ojejku! Macie ze mnie przedstawienie.

Nabiliście mnie w butelkę, wsadzili pod dechy.

Matko Boska wyznaję swoje niecne grzechy.

Będę się w prochu przed Tobą upokarzał.

 

 

MARYJA:

Nie dręcz się, natura człowieka jest krucha,

przyklęknij przy aniołach i posłuchaj.

 

Piosenka „Pod Jemiołą”

 

Pod jemiołą, na zgodę

zerwij dla mnie jagodę.

Niech się słowa pojednają

pod stajenką śnieżnobiałą.

Ref:

La la la li li li  la la la li li li - 2x

Już Dziecina puka do mych drzwi.

 

Porzuć żale, złe smutki

sypie anioł diamentami.

Noc jest krótka, dzień krótki,

niechaj miłość między nami.

Ref:

La la la .......

 

 

Do szopki przychodzą  pastuszkowie-  śpiewają  kolędę:

Przybieżeli do Betlejem”.

 

STAŚ:

Witaj nam Zbawco z dawna żądany,

przez patryjarchów już oczekiwany.

Cześć Ci niech będzie, uwielbienie, chwała.

A jak anieli dotąd Ci śpiewali,

tak niech Cię teraz ludzkość wdzięczną pieśnią chwali.

 

JAŚ:

O prześliczne Dziecię, Jezuniu nasz drogi

czynisz nas świadkami najświętszego cudu.

Czymże Ci Jezu za to odpłacimy?

Przyjmij dary od nas ubogiego ludu.

 

Stańcie tu porządkiem przed świętym Dzieciątkiem.

Darów dobywacie, przed żłobem składajcie.

 

 

WOJTUŚ:

Ty co tak hojnie cały świat odziewasz

jako Bóg mocny i król wielkiej chwały,

dzisiaj drżysz z zimna jako Jezus mały.

Nie mam Dziecino ciepłego kożuszka,

by okryć Ciebie, leżącego w żłobie,

więc przyjmij kureczkę ode mnie pastuszka,

którą z całego serca składam Tobie.

 

KUBA:

Garnuszek masła od mej krówki czarnej

przyjmij o Dziecię jako dar ofiarny.

 

BARTEK:

A do masełka niosę Ci bułeczkę-

bieluśką, słodką, świeżo upieczoną.

 

MACIEK:

Ja przyniosłem świeże mleko, jeszcze ciepłe, choć z daleka.

 

SZYMEK:

Ja zaś poduszeczkę pod główkę znużoną.

 

JAŚ:

Ode mnie przyjmij płótno na pieluszki.

 

STAŚ:

Ja niosę ciepły kocyk na rączki i nóżki,

ażebyś Dziecię z zimna nie drżało.

 

KUBA:

A teraz bracia, gdyśmy wszystko

dali – na co nas stać było,

wypada byśmy jeszcze zaśpiewali,

by Boże Dziecię się rozweseliło.

 

Kolęda „Zaśpiewajmy kolędę Jezusowi dziś”

 

BARTEK:

Ale co widzę?

Co to za mężowie?

 

JAŚ:

O Boże! To trzej wielcy monarchowie

przychodzą do Twej stajenki o Chryste.

 

(Wchodzą królowie)

 

KACPER:

Przywiodła nas gwiazda na ten próg.

 

MELCHIOR:

Bo się tutaj narodził Bóg.

 

BALTAZAR:

Przywiodła nas gwiazda wśród nocy,

jak przepowiadali prorocy.

 

KRÓLOWIE:

Przed Jezusem stajem społem,

niesiemy Jemu dary.

Przed nim uderzajmy czołem

składając ofiary.

 

To kadzidło, mirrę, złoto

niesiem Jezu szczerze.

Z serca dajem Ci, z ochotą

przyjm od nas w ofierze.

 

ANIOŁ 4:

Nad stajenką gwiazda świeci, do stajenki idą dzieci.

(do stajenki przychodzą dzieci)

DZIECKO 1:

Witaj Jezu ukochany,

Zbawicielu nasz,

przyszły dzieci do stajenki,

Ty nas dobrze znasz.

 

DZIECKO 2:

Przynosimy serca małe,

weź je w rączki swe.

Daj nam rosnąć na Twą chwałę,

naucz kochać je.

 

DZIECKO 3:

Czyste serduszka, modły dziecięce,

złożymy na Matki Najświętszej ręce.

 Ciche modlitwy, małe ofiary

i miłość naszą, miłość bez miary.

 

DZIECKO 1:

Ja tak myślę sobie Dzieciąteczko Boże,

 czyżby to nie lepiej było dla Ciebie niebożę,

gdybyś na świat przyszedł dziś, nie wtedy,

nie doznałbyś takiego zimna i biedy.

 

DZIECKO 2:

Nie musiałbyś jeździć na osiołku małym,

ale samochodem jeździłbyś wspaniałym.

 

DZIECKO 3:

I mógłby świat cały w wieczorowej porze,

 słyszeć i zobaczyć Cię w telewizorze.

 

 

WOJTUŚ:

Lecz czyżby się dzisiaj znaleźli pasterze

o tak prostych sercach, tak głębokiej wierze?

 

MELCHIOR:           

Czyżby dzisiaj chcieli bogaci panowie

pospieszyć z pokłonem, jak wówczas królowie,

a może by więcej Herodów powstało,

 by uśmiercić Bożą Dziecineczkę małą.

 

SZYMEK:

Wiemy czego pragniesz, co Ci drogie wielce,

 proste, czyste, szczere, kochające ludzkie serce.

 
ANIOŁ 5:

A któż to? Z oddali do stajenki

czwarty król bieży.

Trzyma w ręku pastorał i ludzi błogosławi.

Klęka i ziemię całuje,

Bożą Dziecinę wita i w niebo się wpatruje.

 

(uczniowie odsłaniają portret Jana Pawła II, zapalają znicze)

 

( Włączenie nagrania kolędy, ,,Oj maluśki”, którą śpiewa papież. Wszyscy wspólnie śpiewają refren)

 

DZIECKO 1:

Minął czas, w którym był blisko- tuż o krok -w nas i z nami.

Minął czas, gdy pochylał się nad szczytami,

 nad książką i błogosławił wciąż na nowo.

Minął czas, gdy był, a my wsłuchani i wpatrzeni

 w jego historię na ziemi, braliśmy w duszę ojcowskie słowo.

Minął czas, w którym był blisko tuż o krok.

Dziś też jest z nami, chociaż spogląda z niebios oddali.

Będzie dla nas zawsze przypomnieniem

jak przez całe życie nam wszystkim iść trzeba,

aby kiedyś dojść do nieba.

 
ANIOŁ 6:

Jest taka noc, tylko jeden raz do roku,

gdy we wszystkich sercach zawsze gości pokój.

To noc wspomnień, chociaż cicha, rozśpiewana kolędami,

w czasie której pusty talerz przypomina o tych,

 których nie ma już dziś między nami.

 

Piosenka ,, Kolęda dla nieobecnych”

 

A nadzieja znów wstąpi w nas,

nieobecnych pojawią się cienie.

Uwierzymy kolejny raz

w jeszcze jedno Boże Narodzenie.

I choć przygasł świąteczny gwar,

bo zabrakło znów czyjegoś głosu.

Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,

wspominając dobroć wielu osób.

            Przyjdź na świat,

by zapełnić pustki ślad,

żeby zająć wśród nas

puste miejsce przy stole.

Jeszcze raz

 pozwól cieszyć się dzieckiem w nas

i zapomnieć, że są

puste miejsca przy stole.

 Daj nam wiarę, że to ma sens,

że nie trzeba żałować przyjaciół.

Że gdziekolwiek są dobrze im jest,

bo są z nami choć w innej postaci.

I przekonaj, że tak ma być,

bo po głosach tych wciąż drży powietrze,

że odeszli po to, by żyć

i tym razem będą żyć wiecznie.

Przyjdź na świat........

 

 

DZIECKO 2:

Matko w ciszy klęcząca,

z radości zapłakana.

Zmęczona, z zimna drżąca,

z tysięcy matek wybrana.

Sypnij z serca na ziemię

ziarno co zrodzi pokój.

Niech w białym płatku chleba

znajdziemy drogę w mroku.

Niech ludzie w blasku świecy

usiądą razem w zgodzie.

 
DZIECKO 3:

Niech w naszych zmęczonych sercach

Twój synek się narodzi.

Niech namaluje szczęście

na naszych twarzach.

Niech jako słońce w życiu nam świeci,

niech nam najtwardszą glebę rozkwieci.

Niech serca hojnie łaską napełni,

niech najtajniejsze życzenia spełni.

 

Piosenka ,,Gloria”

 

Gloria! Gloryja!

Niechaj Święta będą cały rok.

            W nocnej ciszy słychać głos-

            Bóg się rodzi, truchleje moc.

            Wielka radość wzbiera w nas,

            w domach i w sercach świąteczny czas.

Na przyjazny stać nas gest,

potrafimy dostrzec się.

Każdy z nas dziś lepszy jest,

taką ma siłę ten jeden dzień.

           

            Gloria! Gloryja!

Niech już co dzień będą Święta.

Gloria! Gloryja!

Niechaj Święta będą cały rok.

            Czy nie warto, powiedz mi,

            wciąż świętować takie dni.

Dla wędrowca znaleźć kąt,

            dawać prezenty przez cały rok.

Gloria! Gloryja!

Niech już co dzień będą Święta.

Gloria! Gloryja!

Niechaj Święta będą cały rok.

 

Opracowała:

Ewa Brocławik